Materiał na

Maciej Stroiński

Wywózka im wyszła dobrze, bo to mocna scena, czyli właśnie taka, jak lubią młodzi aktorzy, mający parcie na popis. Tylko czemu to jest smutne, że kogoś wywożą, wiem wyłącznie z filmu, gdzie potrafili wytworzyć sielankę, bazę do wywózki. U Michałkowa, zanim zrobi się tragicznie, mamy pars construens, żebyśmy wiedzieli, co tu kończy się na końcu.

W PWST nie było szansy na takie klimaty, bo ubierała ich Hanka Podraza, więc choćby grali o cyklonie B, wyszedłby kabaret.

Wśród obsadzonych widzę jeden materiał na artystę teatru. Zresztą materiał — gotowego aktora! Stanisława Linowskiego. W scenie kankana on jeden nie tańczył, bo akompaniował. I właśnie: oni pajacują, a on nie ma na to czasu, bo przyszedł w ważniejszej sprawie. Jest za wysoki jak na szmateks Hanki, nie wygrzebała nic w jego rozmiarze, trzeba było mu sztukować ten dół od dresiku. Jest za wysoki na niskie sufity szkoły, którą właśnie kończy. Błogosławię.

Spaleni słońcem_secondhand_ — tekst Nikita Michałkow, reżyseria Agnieszka Glińska, AST KR