Chopin na Ujocie

Maciej Stroiński

UJ, Collegium Novum. Nie byłem od czasu rozdania dyplomów. Odwiedź, jeśli nie wiesz, co to jest „grób pobielany”.

Chopin ma i tę zaletę, że nie jest kimś innym, choćby Pendereckim. Fajnie się słuchało, jak Radia Pogoda, same stare dobre znane. Nawet poleciało to z „Walca z Baszirem”. Czasem miałem wrażenie, że pianista gra za szybko, czasem, że za wolno, więc w sumie grał dobrze.

Wszelako energia miejsca jest tak nieodparta, że chociaż słyszałem, nic z tego nie miałem. Tylko w wyjątkowych miejscach Chopin potrafi nie ruszać.

Chopin (m.in. op. 9 nr 2, op. 53, op. 64 nr 2) — Filip Kopaczewski na festiwalu Theatrum Musicum